Coś fajnego,coś miłego

Temat: Badania po poronieniach i nie tylko...
ja mialam 3 poronienia zaraz po corce ale w odstepach ok 6 mies. nikt z lekarzy sie nie zainteresowal dlaczego tak sie ze mna dzieje , dopiero badania genetyczne znalazly przyczyne , i choc dowiedzielismy sie ze dalsze proby z zajsciem w ciaze moga byc tragiczne to nie dalismy za wygrana i po 8 latach od pierwszego porody sprobowalismy ponownie, zaszlam i w 12 tyg. mialam zrobiona amniopunkcje ktora wykazala ze wszystko jest o.k i ze bedzie chlopach. tak wiec mimo 3 niepowodzen mamy 2 wspanialchy lobuzow ..
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=130



Temat: Ból po stracie.
Hej.Ja straciłam dzidzie dwa razy.Raz 3/4miesiąc a drugi raz 2/3.Tylko ja nie miałam żadnych objawów poronienia.Okazywało sie dopiero przy kontroli na usg.Badanie wykazało że akcja serca dziecka ustała.Dostawalam tabletki na poronienie.Badanie wykazało że płod był zdrowy,tylko coś z serduszkiem!Lekarze nie potrafili powiedziec nam nic wiecej.Mielismy nawet badanie genetyczne,ktore wykazało że oboje z męzem jesteśmy zdrowi.Lekarze dalej nie potrafili nam tego wytłumaczyc dlaczego tak sie dzieje z moimi ciązami,a ponieważ nie pije,nie pale itd.,to lekarze nie mieli do czego sie przyczepić.gdy zaszłam w trzecią ciąze bardzo sie balam!!Ale moj lekarz przepisał mi Dpfhaston czy jakoś tak?Musiałam leżeć przez 4 miesiące i uważac na siebie.Mąz i rodzina chodzili koło mnie jak koło jajka!Nie mogłam także współżyć!!Ale że oboje z mężem bardzo chcieliśmy dziecko,uznaliśmy że nie będziemy sie kochać przez 9 miesięcy.Dla dobra dziecka!!I...02.10.2006 urodziłam zdrową,śliczną i silną córeczke Amelke.Poród był trudny (15godz)ale urodziłam ją sama no i z męzem-oczywiście!!!Bardzo mi pomógł.Do końca byłam dobrej myśli i Amelka ma już 4 miesiące i jest zdrowa.Do wszystkich kobiet które mają ztym problem......NIE TRAĆCIE NADZIEJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TO JEST WAŻNE-naprawde.Pozdrawiam.I życze powodzenia.Pa pa
_________________
Agnieszka 23
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=1235


Temat: gdzie,kiedy i jakie badania genetyczne po poroniniu? KRAKOW
Witam
kilka dni temu stracilam dzieciaczka (8tydzien) to juz 2 gie poronienie wiec lekarze zasugerowali zeby zrobic badania genetyczne.Prosze o rade gdzeie i jak sie robie takie badania? czy kieruje na nie lekarz? czy są bardzo drogie?I jeszcze jedno-nie wiem jak to jest w genetyce ale jak cos jest nie tak tz.jak badanie wykaza u mnie lub męza jakies wady genetyczne to co dalej? czy mozna je leczyc czy tez to jest dla nas wyrok ze nie powinnismy miec dzieci?jestem z Krakowa wiec moze jest ktos z Was kto robil w tym miescie takie badania-prosze o porady za ktore bede bardzo wdzieczna
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=43601


Temat: Poronienie z duphastonem!
ja tez poroniłam i to dwa razy w 14 i 22 tygodniu.Obie ciąże były martwe, z tym że podczas drugiej brałam dupfaston,w 19 tygodniu na usg okazało się że dziecko żle się rozwija,lekarze nie bardzo wiedzieli co mają ze mną robić,kazali czekać i tak do 22 tygodnia,kiedy okazało się że dzieciątko zmarło,a ja musze je urodzić.To nie był koniec mojej tragedi.Potem seria badań genetycznych i innych,brak odpowiedzi na moje pytania,kompletnie nic.Badania wyszły dobrze dla mnie i męża,ale odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się stało nie uzyskałam do dziś. Przez 6 lat nie miałam odwagi zajść w ciąże.Skorzystałam z pomocy bioenergoterapeuty i nawet jeśli nie wszyscy w to wierzą ja uwierzyłam i zaufałam tylko jemu.Skoro nie uzyskałam pomocy od lekarzy a ktoś dawał mi nadzieję dlaczego nie.I co? Dzis jestem mamą cudownego 18 miesięcznego synusia.Tak na prawdę nie wiem kto lub co mi pomogło ale wierze że i Tobie się uda.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=30266


Temat: Staramy się o wiosenne cuda po raz II + II + II + II + II
Dziewczyny jestem juz po wizycie,uuuuf.Lekarz nazywa sie Mbamu Nsonsa i jest murzynem ,ale ma takie podejscie do pacjentek ze szok.Bardzo sie obawialam do niego isc chociaz slyszalam o nim same dobre rzeczy ,jestem bardzo zadowolona.Zainteresowal sie moim przypadkiem,powiedzial ze nie mozna lekcewazyc dwoch poronien i trzeba koniecznie dzialac.Badania genetyczne narazie odlozyl na zas ze tak powiem ,narazie skierowal mnie na badania oznaczenia TSH,prolaktyny i antycial fosfolipidowych.Tyle wogole mi nagadal ze wszystkiego nie moge teraz ogarnac zeby opowiedziec.Zbadal mnie na fotelu i zrobil USG dopochwowe i za wizyte wzial tylko 50zl.Wszystko mam w srodku czyste i dobrze wyczyszczone.kazal tylko czekac pol roku z nastepna ciaza to dosyc dlugo no ale coz.Jestem naprawde bardzo zadowolona .
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=47611


Temat: LISTOPAD 2005 ;)
Ha, a w zeszycie mam napisane, że norma do 6mm. Ciekawe. Pomiary różnych częsci ciała płodu pewnie zależą od ośrodka i tego w czym są lepsi. Brak albo niedorozwinięta kośc nosowa w 12 tygodni to źle.
Kiedyś lekarze mówili coś o USG genetycznym, teraz słyszałm, że to pic na wodę i tylko niepotrzebnie sie płaci. Uczyłam się o tych karkach, nosach, objawach cytryny i biszkoptu. Podobno to wszystkjo widac.
Ale zależy od tygodnia ciąży, aparatu USG i doświadczenia lekarza. Jeśli już ktoś chce bardzo wiedziec lepiej chyba zrobic badania genetyczne.
Na ryzyko urodzenia dziecka z wadą ma wiek, czy wcześniej dzieci urodzne maja jakieś wady, wady w rodzinie. Im starsza kobieta tym wyzsze ryzyko.
Kiedyś nie było USG i nie wiedziano nic. Teraz mamy i rózne rzeczy na nim widac dobre i złe. Zawsze istnieje ryzyko, że ktos coś źle zobaczy. Technika poszła do przodu i bardziej się stersujemy, czy chcemy czy nie.
Wymyslony testy ciązowe i teraz za wcześnie wiesz, że jesteś w ciązy. Mnóstwo poronień, łez i stresu. Kiedyś myslałaś, że się spóźnia i machnęłaś ręką. A to było poronienie, tylko nic nie wiedziałaś
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=19820


Temat: ***CZERWCÓWKI 2009***
witam Was serdecznie i przepraszam, że tak długo sie nie odzywałam, ale w pracy w piątek wielkie zamieszanie i dopiero dzisiaj zaglądnełam na forum, Ewi i Zuzka bardzo miło, że się odezwałyście, muszę powiedzieć, że poczytałam troszkę od początku głębiej ten temat i już wiem, że jest nas więcej, że nie jestem sama, tym bardziej jest mi lżej i jak czytam wypowiedzi takie z nadziejami to mi też się trochę to udziela i próbuję się pozytywnie nastawić...

w środę mam usg genetyczne (12 tydzień), już nie mogę się doczekać, boję się bardzo, ale mam nadzieję, że będzie dobrze... czasami próbuję sobie tłumaczyć, że w końcu musi być dobrze, bo przecież tego złego już było tyle..

a tak wogóle to dużo wcześniej podczytywałam podobne tematy, ale nie odważyłam się napisać, żeby nie zapeszać, teraz troszkę powolutku zaczynam wierzyć, 2 tygodnie temu, w dziesiątym tygodniu miałam usg, takie decydujące, Boże jak ja strasznie się bałam, myśłałam, że ta godzina oczekiwania przed wejściem do gabinetu trwa całą wieczność, ale w końcu ginka zrobiła usg i mówi, że jest dokładnie tak, jak ma być w 10 tygodniu (maleństwo miało 3,1 cm), od razu umówiła mnie na wizytę do siebie za miesiąc i na usg genetyczne w 12 tygodniu (powiedziała, że dlatego, że było poronienie to lepiej robić takie badania) więc zobaczymy.. piszę usg decydujące, bo wcześniej w 8 i potem 9 tygodniu obumarły moje maleństwa (to była ciąża bliźniacza),a w 10 tygodniu już był zabieg... więc teraz jak przetrwałam ten okres to mamy nadzieję, że najgorsze już za nami..
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=56626